Jesteś tutaj

Bez prawa powrotu

Kategoria: 
/
Data wydarzenia: 
12.01.2017
,
Godzina rozpoczęcia: 
17:30

Bez prawa powrotu

Zapraszamy na spotkanie autorskie z Ewą Kubasiewicz-Houée -z wykształcenia polonistką i bibliotekarzem dyplomowanym. W latach 80. była członkiem Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" i wiceprzewodniczącą Komisji Zakładowej związku w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. W stanie wojennym skazana została na 10 lat więzienia i 5 lat pozbawienia praw publicznych.

Ewą Kubasiewicz-Houée

W liście otwartym, napisanym w więzieniu w Fordonie, odrzuciła propozycję Przewodniczącego Rady Państwa – Henryka Jabłońskiego dającą możliwość poproszenia o łaskę i wcześniejszego wyjścia z więzienia. Po wyjściu na wolność w maju 1983 roku przystąpiła do organizacji "Solidarność Walcząca" i została członkiem jej Komitetu Wykonawczego.
W 1987 roku wyszła za mąż za członka bretońskiego oddziału Amnesty International i 31 stycznia 1988 roku wyjechała do Francji na zasadzie prawa o łączeniu rodzin, uzyskując paszport tylko w jedną stronę. Z polecenia Komitetu Wykonawczego "Solidarności Walczącej" do lipca 1989 roku pełniła funkcję przedstawiciela tej organizacji na Zachodzie. Obecnie mieszka wraz mężem w Bretanii, gdzie związała się z dwoma stowarzyszeniami działającymi na rzecz polskich dzieci: "Lumiére des Enfants" (Światło dzieci) oraz "Les Enfants de la Baltique" (Dzieci Bałtyku).

Bez prawa powrotu

 Jest już rok 1984. Otrzymuję zaproszenie na wyjazd do Francji od związku zawodowego Force Ouvriére i bretońskiego oddziału Amnesty International, który tak bardzo walczył o moje uwolnienie. Starania o paszport trwają całymi miesiącami i w końcu pozwalają mi wyjechać (Był to krótki okres, kiedy władze dawały możliwość wyjazdu działaczom "Solidarności", w nadziei, że "wybiorą wolność"). Jedziemy razem z "Dużym" Markiem.
Przed samym odlotem odwiedzam księdza Jerzego Popiełuszkę. Ksiądz Jerzy jest bardzo przygnębiony tym, że Episkopat nie staje w jego obronie, gdy ubecja tworzy przeróżne oskarżenia pod jego adresem, przeprowadza rewizję za rewizją, robi prowokacje z bronią itp. Mówi mi, że mógłby pojechać do Włoch, ale nie chce opuszczać kraju. Część rozmowy piszemy na kartkach. Nagle ksiądz Jerzy rozpromienia się. Pokazuje mi list i krzyż otrzymany od Jana Pawła II. To jest dla niego najważniejsze, ma poparcie naszego Papieża.
W sumie jednak jest to bardzo smutna wizyta i wychodząc postanawiam sobie, że zrobię co w mojej mocy, aby tę postać w miarę moich skromnych możliwości jak najbardziej przybliżyć Francuzom.
Mój czteromiesięczny pobyt we Francji jest bardzo pracowity, traktuję bowiem mój pobyt tutaj jako obowiązek upominania się o wszystkich, którzy pozostają jeszcze w aresztach i więzieniach. Jest to też znakomita okazja do opowiedzenia o tym, co się naprawdę w kraju dzieje.


(fragment książki)

http://www.sw.org.pl/kubasiewicz.html

Data wydarzenia: 
12.01.2017
Godzina rozpoczęcia: 
17:30
Udostępnij: