Jesteś tutaj

Brzechwa nie tylko dla dzieci

Kategoria: 
/
Data wydarzenia: 
13.08.2018

Brzechwa nie tylko dla dzieci

Zapraszamy na wystawę poświęconą życiu i twórczości Jana Brzechwy.

Jan Brzechwa (15.08.1898—2.07.1966)

Z zawodu adwokat, z wyboru poeta i satyryk, specjalista w dziedzinie prawa autorskiego. Pamiętany głównie jako autor utworów dla dzieci, które przyniosły mu ogromną popularność i zdobyły wielu naśladowców, ma również w dorobku teksty satyryczne dla dorosłych oraz przekłady z literatury rosyjskiej.

Jan Brzechwa, właściwie Jan Wiktor Lesman, urodził się 15 sierpnia 1898 w Żmerynce, zmarł 2 lipca 1966 w Warszawie.

Lata młodości spędził na Kresach Wschodnich. Jego ojciec, Aleksander Lesman, pracował jako inżynier kolejowy w głębi Rosji. Brzechwa ukończył Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów w Chyrowie, a następnie, po przyjeździe do Warszawy - Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Zapisując się na studia wstąpił jednocześnie do 36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej i jako ochotnik uczestniczył w latach 1920-1921 w wojnie polsko-bolszewickiej.

Jako adwokat i ekspert w dziedzinie prawa autorskiego był współzałożycielem Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych, a w latach 1924-1939 jego radcą prawnym. Do zawodu prawnika powrócił po drugiej wojnie światowej. Był między innymi radcą prawnym w Spółdzielni Wydawniczej "Czytelnik", a jednocześnie działał aktywnie w PEN Clubie.

Brzechwa zadebiutował jako nastolatek w 1915, wierszami drukowanymi w petersburskim "Sztandarze", redagowanym przez poetę i tłumacza, Remigiusza Kwiatkowskiego. Kilka młodzieńczych wierszy zamieścił później w kijowskich "Kłosach Ukraińskich", dostał nawet nagrodę za wiersz poświęcony zmarłemu w listopadzie 1916 r. Henrykowi Sienkiewiczowi. Nie wiązał jednak wówczas swej przyszłości z karierą pisarską.

Pierwszy tomik wierszy dla dzieci - "Tańcowała igła z nitką" wydano mu przed Wigilią 1937 r. Znalazły się tam między innymi takie popularne do dziś wiersze, jak: "Pomidor", "Żuraw i czapla" czy "Na straganie". Rok po ukazaniu się pierwszego tomu z wierszami dla dzieci, wyszedł następny - "Kaczka Dziwaczka", ze "Znakami przestankowymi" czy "Sójką".

Na lata drugiej wojny światowej przypada jeden z najważniejszych okresów twórczości bajkopisarza. Napisał wówczas takie utwory, jak "Akademia Pana Kleksa" czy "Pan Drops i jego trupa". Jego osobiste przypadki w tym czasie nie tak bardzo znowu odbiegały od wyobrażonych.

Okupacja, jak twierdził, wcale go nie dotyczyła, ponieważ... był zakochany.

„Któregoś razu Brzechwa został wyprowadzony z cukierni przez dwóch cywilów. Zabrali go do siedziby gestapo w alei Szucha. Tam oświadczył, że Żydem wprawdzie nie jest, ale mogą go rozstrzelać, gdyż wcale nie zależy mu na życiu. A czemu? Bo kobieta, którą kocha, nie chce się z nim związać. Niemcy odreagowali wybuchem śmiechu, po czym wyrzucili go za drzwi. Przy budce wartowniczej Brzechwa przypomniał sobie o zakupionym torciku mocca, który został na gestapowskim biurku. Wrócił, zastukał, przeprosił, zabrał. Tak niewiarygodny tupet zaskoczył Niemców do tego stopnia, że nie oponowali.”

Po wojnie zaczął się okres względnie dobrej prosperity wierszy dla dzieci, a wręcz znakomity dla utworów propagandowych, gloryfikujących nowo panujący ustrój i jego przywódców, w kraju i za miedzą. I choć Brzechwa sam członkiem partii nigdy nie był, początek lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku przebiegł pod znakiem zaangażowania w proponowane przez nią, socrealistyczne wzorce. Wiele jego ówczesnych satyr i tak zwanych politycznych szopek, ściągało - nadal ściąga! - gromy potępienia. Ci, którzy poetę dobrze znali, choćby Ryszard Matuszewski, twierdzą, że nie pisał tych wierszy ze względów koniunkturalnych.

Bez względu na tak zwany wydźwięk ideologiczny satyra Jana Brzechwy stała zawsze na najwyższym poziomie warsztatowym. Jeśli nawet schlebiała partyjnym oczekiwaniom, to podskórnie nieźle sobie dworując i wyprawiając najdziksze swawole.

Nie wszystkie koncepty Brzechwy przechodziły przez sito cenzury. W 1952 r. w Teatrze Satyryków założonym przez Jerzego Jurandota w dawnym budynku stowarzyszenia YMCA przy ul. Konopnickiej w Warszawie, z programu "Objeżdżalnia satyryczna" został usunięty jeden z numerów, co przedostało się na łamy angielskiej prasy. "Był to monolog grabarza, który kolejno wymordował całą swą rodzinę, starając się wykonać planowaną normę produkcji w jego zawodzie" - wspominał Brytyjczyk D.J. Welsh.

Jako człowiek, który przez dwadzieścia pierwszych lat życia obcował na co dzień z językiem rosyjskim, był również znakomitym tłumaczem. Przełożył między innymi poematy baśniowe Aleksandra Puszkina, opowiadania Antoniego Czechowa, "12 krzeseł" Ilfa i Pietrowa, wiersze Siergieja Jesienina i Włodzimierza Majakowskiego, "Odwilż" Ilii Erenburga. Książki Brzechwy także doczekały się tłumaczeń na kilkanaście języków.

„Szczególne zasługi położył dla rozwoju nowoczesnej poezji dla dzieci. Przekształcił bajkę, nadając jej funkcję satyryczną, parodystyczną, żartobliwą. Są w niej elementy baśni, bajki, zwierzęcej, fantastyki, magiczności. Obok klasycznej bajki w wersji osiemnastowiecznej poeta wprowadził bajki-parafrazy przysłów i ludowych powiedzonek, wiersze oparte na czystym nonsensie z efektownymi pointami. Zawsze dbał o efekty komiczne, humor słowny i sytuacyjny. W trylogii baśniowej (Pan Kleks) triumf odnoszą elementy przygodowe, fantastyczne, groteskowe, satyryczne, filozoficzne."

[Józef Zbigniew Białek w "Mały słownik pisarzy polskich", część II, Warszawa 1981]

Dwie kontynuujące "Akademię…" książki: "Podróże Pana Kleksa" i "Tryumf Pana Kleksa" napisał Brzechwa kolejno w 1961 i w 1965. Pisarz zaprzyjaźniony był z grafikiem Janem Marcinem Szancerem, autorem licznych ilustracji do jego tekstów. Postacią, pod którą rysownik wyobraził Pana Kleksa, była dobrze w przedwojennej Warszawie znana zwalista - na użytek dziatwy jednak mocno odchudzona - sylwetka Franciszka Fiszera.

Pisarz nadal wypełniał obowiązki prawnika. Jego komentarz do ustawy o prawie autorskim z 1926, przygotowywany do druku w 1939, ocalał w formie egzemplarzy korekty drukarskiej i został opublikowany po wojnie. Jako wybitny znawca tematu, często wspierał głosem doradczym prezesa Związku Literatów Polskich, także podczas wyjazdów zagranicznych. Kongres COMES-u (CommunitàEuropeadegliScrittori) we Florencji skłonił Jarosława Iwaszkiewicza do odnotowania:

Jan Brzechwa został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

 

Autor: Janusz R. Kowalczyk, lipiec 2013. (culture.pl)

Data wydarzenia: 
13.08.2018
Udostępnij: